Pokazywanie postów oznaczonych etykietą الدار البيضاء. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą الدار البيضاء. Pokaż wszystkie posty

piątek, lutego 23, 2007

Doba do przesiadki, i apteka.

Za 24 godziny bede nerwowo nerwowym krokiem udawal sie do terminalu E na CDG. Zapewne cos sie spozni wiec odliczajac czas check-out spacerek na drugi koniec lotniska moze byc nerwowy.
Jest plecak, jest czesc rzeczy. Nadal nie ma karty do aparatu, filmu itp, ale braki te uzupelnie dzis po pracy. Wczoraj udalo sie skompletowac apteczke. Wliczajac antybiotyki na grype portfel skurczyl sie o 150 PLN :) Ale zapas wegla powinien zaspokoic wymagania wydobycia na Slasku, i ukoic rozstroj zoladka... W Casablance tym czasem 19'C i slonecznie. Niezle :)

czwartek, lutego 22, 2007

T-2

Drogi pamietniczku ;)
T-2 i nie chodzi o terminatora. Termin do wyjazdu zblizyl sie niespodziewanie. Pojutrze o tej porze bedziemy gdzies nad chmurami na pokladzie samolotu Air France. Na chwile obecna z rzeczy ktore sa:
- sa bilety,
- sa paszporty.. em... choroba to tyle!

Nie ma:
- karty do aparatu cyfrowego,
- filmu do aparatu analogowego,
- baterii do telefonu komorkowego.

Czyli ogolnie stan przygotowan tak jak przed wycieczka na Mazury. Ciekawe jestem kiedy zrozumiem ze czas uplynal.

ps: jest jeszcze
a) zimno [zaczal padac snieg zgodnie z zapowiedziami (czym zaskoczyl drogowcow)],
b) ubezpieczenie od NW i NNW... oby nie trzeba bylo korzystac.

Blog ten mimo ze chwilowo martwy mam nadzieje ze bedziemy uzupelniac w trakcie podrozy. Zatem: do zobaczenia miedzy literkami.

piątek, lutego 02, 2007

Zmiana kierunku

Na panewce spalily plany bliskowschodnie. Syria zostala odlozona na przyszlosc. Ale nie rezygnujemy z podrozy. Zmieniamy tylko kierunek.
Postanowilismy ugryzc tematy arabskie od drugiej strony. Zaczynamy od Maroko. Kraju Berberow.
Przygotowania do podrozy zaczelismy od... zakupu biletow. Tym samym pozbywajac sie srodkow do zycia do konca miesiaca :)
Z niepoplaconymi rachunkami, podekscytowani czekamy na dzien wylotu. Tym czasem musimy zdobyc pieniadze na rachunki i chocby pierwszy tydzien pobytu. Bedzie ciekawie. Strasznie boje sie ze nie wyrobimy sie finansowo lub ze cos pojdzie nie tak. W dalszej kolejnosci boje sie pogody - Maroko, jakkolwiek nie brzmialoby to 'cieplo', nie jest uroczym tropikalnym rajem. A przelom lutego i marca nie jest najcieplejszym z okresow. Juz wiemy ze nie ma co sie pchac w gory Atlas, gdzie panuja w tym czasie temperatury zerowe. Ale i tak, magia nazw takich jak Casablanka, Marakesz, Fez, rozbudza nasza fantazje.
Piotr Jackal Szmitkowski - jackalski blog Justyna Anna Kalmus - strona domowa kalmusowo Kot Joshua Swinki Morskie Adas Marys Atenska blog